Hormony, a dieta – ważna woda

Dziś będzie nieco o wodzie. Nie bedę się rozpisywała na temat jej zalet. dość powiedzieć, że bez niej nie ma życia i takie porównanie, którego często używam w swoim gabinecie. Czego potrzebuje samochód by mógł jechać? Benzyny to oczywiste, a beznzyna jest jak jedzenie. Jest jeszcze jednen płyn w samochodzie, bez którego nie da się jechac – olej. Bez niego silnik sie zatrze i z jadzy nici. No własnie woda to podstawa. sęk z wtym, że większości z nas się po prostu nie chce pić. A łykając hormony najczęsciej narzekamy na uczucie obrzmienia. Niestety niektóre hormony powoduja po prostu zatrzymywanie wody w ciele. To jeszcze jeden powód, by pić duzo wody. Odpowiednie nawodnieni to jeden ze sposobów na obrzęki. Sęk w tym, że Im jesteśmy starsi, tym mamy mniejszą ochote na picie wody. Ile jej pić dobre pytanie. Według mnie im więcej, tym lepiej (oczywiście bez przesady nie kilka butelek każdego dnia). Najlepiej 1,5-2 litrów, ale oczywiście w tej dziennej ilości jest, np. poranne mleko do płatków, soczyste owoce, zupy i koktajle. Do tej ilości mozna włączyć wode mineralną (choć nie wszyscy po prostu lubimy wodę. dlatego kilka porad. Po pierwsze: starać sie jeść jak najwięcej płynnych posiłków. Wybrać ulubiony kubek o dużej objętości (można na nim napisać: “wyrzut sumienia”. Postawić go w miejscu, które drażni. No i najwazniejsze pić powoli małymi łykami przez cały dzień, nie ciurkiem. Wiem, wiem to nie takie prosta. Jesli jednak chcemy powalczyć o wagę łykając hormonjy trzeba trenować – nic się samo nie zrobi. Płyny oczywiście nie słodkie. Ja wybieram wodę z odrobiną soku z cytryny.

Leave a Reply

Your email address will not be published.