Olej kokosowy – zdrowy czy niezdrowy

Dziś z nieco innej beczki – słynny olej kokosowy. Na wielu stronach – także tych “Mama alergika gotuje” pojawia się w przepisach “zdrowych”. Zajmuje zaszczytne miejsca na półkach ze zdrową żywnością. Jest też kilka stron internetowych – peanów na cześć tego oleju. Cóż, prawda jest taka, że ten olej jest idealny jako kosmetyk. Dlaczego? Bo jest naturalny, bez konserwantów i sztucznych zapachów oraz barwników, świetnie zmywa makijaż, pielęgnuje skóre od zewnątrz, łagodzi podraznienia, nawet zawiera w sobie naturalny filtr przeciwsłoneczny 5. Tyle zalet. Co do dietetycznego zastowania, nie jest lepszy od smalcu, bo ma naprawdę dużo nasyconych kwasów tłuszczowych (o czym świadczy fakt, że w temperaturze pokojowej ma konsystencję stałą, tak jak smalec właśnie). A takie nasycone tłuszcze pięknie odkładają się w tkance tłuszczowej i zagrażają sercu. Na nic zda się zaklinanie rzeczywistości, że olej kokosowy to remedium na wszelkie dolegliowości. To taki sam biznes jak zielony jęczmień i tym podobne “supefoods wynalazki”. Olej kokosowy to niezdrowy produkt i lepiej go unikać, zwłaszcza przy nadwadze, otyłości, chorobach serca, cukrzycy. Oczywiście to nie trucizna i u zdrowych osób w umiarkowanych ilościach, jeśli naprawdę zdrowo się odzywiamy i jemy duzo warzyw, nie powinien zaszkodzić. Ale zastąpienie olejem kokosowym bardzo zdrowych olejów (rzepakowego, lnianego, czy oliwy) i używanie go do smażenia, uznaję za wysoką nieroztropność. Poza tym jest takie powiedzenie: jedz przede wszystkim to, co rośnie w twoim otoczeniu, a najbliżej większości z nas jest rzepak, raczej nie spotykam natomiast palm kokosowych co krok. To kolejny argument, przeciw olejowi kokosowemu. Jeśli więc masz słoiczek oleju kokosowego w domu, przełóż go z kuchni do łazienki. Piękna, zdrowa skóra gwarantowana! A w kuchni używajny najzdrowszego oleju rzepakowego.

Leave a Reply

Your email address will not be published.